Dominacja Orłów trwa! W bardzo ciekawie zapowiadającym się półfinale z Lowlanders Białystok ponownie pokazaliśmy klasę i kontrolowaliśmy mecz od początku do końca. Wygrana daje nam przepustkę do ligowego finału – Polish Bowl XX, który już 26 lipca. Zapraszamy na podsumowanie meczu.

Sobotnie starcie na Bemowskim Ośrodku Piłki Nożnej zapowiadało się bardzo ciekawie. Zestawienia Orłów z Żubrami zawsze wyzwalają dodatkowe emocje i można w nich znaleźć wiele smaczków. Nie inaczej było tym razem. Jako Eagles zdecydowaliśmy wystawić czwórkę kapitanów, którzy w swojej karierze mieli mniejsze lub większe powiązania z klubem z Białegostoku. Całość akcji wyszła świetnie i została dobrze odebrana przez fanów znajdujących się na trybunach.

Spotkanie rozpoczęło się od kickoffu gości. Jako powracający pokazał się Przemek Odzimek, który został zatrzymany dopiero w okolicach 40 jarda. Dało nam to dobrą pozycję do rozpoczęcia serii ofensywnej już na początku meczu. Niezwłocznie zabraliśmy się do pracy i jak najszybciej staraliśmy się narzucać własne tempo. Łańcuch solowymi biegami przesuwali Bartosz Gnoza oraz Jake Schimenz, a pierwsze punkty w meczu zdobył Krzysztof Nosow, który wymanewrował obrońców, zdołał urwać się na dalekie podanie i odebrał daleką piłkę od Schimenza. Filip Twardowski podwyższył za 1, wyprowadzając nas na jedno posiadanie przewagi.

Zdjęcie: Dariusz Jacek / Interception
Zobacz pełną galerię

Białostoczanie próbowali zdobywać jardy po ziemi za sprawą biegów Krzysztofa Czaplejewicza oraz Bretta Pullmana. Ich seria jednak zakończyła się puntem, a my mogliśmy ponownie narzucić dobrze znane kibicom – szybkie tempo. Z dobrej strony popisał się Mateusz Poneta, łapiąc podania od Jake’a. Ponownie dobre biegi miał Bartosz Gnoza, lecz żadnemu z nich nie udało się wbić w endzone gości. Lowlanders mieli dobry fragment gry swojej defensywy we własnym redzone i skutecznie zatrzymywali każdą naszą próbę ponownego zapunktowania. Finalnie, po wielu próbach, zdecydowaliśmy się na zagranie field goala. Filip Twardowski celnie kopnął między słupy, dopisując trzy oczka do naszego dorobku.

Czas z zegara ulatywał bardzo szybko przez akcje biegowe, na które decydowały się oba zespoły. Po zmianie stron ponownie znaleźliśmy się na połowie naszych przeciwników i szukaliśmy sposobu, by zapunktować. Jakimś cudem przestrzeń na złapanie dalekiego podania znalazł Krzysztof Nosow, który pobiegł daleką, wertykalną ścieżkę i przy podwójnym kryciu zdołał opanować niesłychanie trudną piłkę, zdobywając dla nas kolejne przyłożenie. W trakcie sezonu wiele mówiło się o synergii, jaką mają ze sobą Jake Schimenz i Krzysztof Nosow, ale przy tej akcji, ewidentnie był to jej najwyższy poziom. Filip Twardowski ponownie udanie podwyższył za jeden i prowadziliśmy już 17:0, bardzo szybko zbliżając się do przewagi, która gwarantowałaby uruchomienie reguły litości.

Wszystkie akcje punktowe Eagles znajdziesz na naszym Instagramie

Białostoczanie nie mogli znaleźć swojego rytmu w ofensywie. Z piłką próbował biegać Krzysztof Czaplejewicz, lecz nasza defensywa skutecznie uniemożliwiała mu jakiekolwiek próby akcji. Pojawiały się także próby dalekich podań do Matthew Majora, ale nie były one kompletne. W efekcie Żubry znów musiały odkopywać i właśnie przy tej akcji, zdołali znaleźć się bardzo blisko naszego pola punktowego. Piłkę po puncie gości przejął Kevin Sherman, ale przy próbie zwodu miał uślizg, co szybko wykorzystał Eryk Mąkowski i Matt Barrett. Goście zdołali wyszarpać piłkę i pozostać przy ataku. Realnie pojawiła się szansa na zdobycie pierwszych punktów przez Lowlanders. Bardzo dobrą piłkę złapał Matthew Major, przeprowadzając gości tuż pod nasz endzone. Żubry miały cztery próby na wbicie się w pole punktowe. Próbowali: Brett Pullman, Krzysztof Czaplejewicz, i Matthew Major. Przy próbie podania do tego ostatniego, Patryk Źrubek przytomnie przeczytał podanie i przejął futbolówkę.

Ruszyliśmy po kolejne punkty. Dystans do pokonania był spory, ponieważ tę serię rozpoczynaliśmy praktycznie spod własnego pola punktowego. Nie przeszkodziło nam to jednak, by w błyskawicznym tempie zyskiwać pole gry. Dobre momentum złapał Aleksander Dąda, najpierw zdobywając kilka pierwszych prób, a w końcu łapiąc podanie i wbiegając w pole punktowe. Filip Twardowski ponownie udanie podwyższył za jeden punkt. Na przerwę zeszliśmy z prowadzeniem 24:0.

Zdjęcie: Dariusz Jacek / Interception

Po powrocie z przerwy nasz cel był jasny – jak najszybciej zdobyć punkty, które doprowadziłyby do mercy rule, przez co zegar nie byłby zatrzymywany i można byłoby szybko zamknąć mecz. Do roboty wziął się Bartosz Gnoza, zdobywając cenne jardy biegami, a kiedy byliśmy wystarczająco blisko – Jake zdecydował się na akcję typu jet sweep i oddał piłkę do Aleksandra Dądy. Skrzydłowy wyminął obrońców i wbiegł w pole punktowe gości. Filip Twardowski bezproblemowo kopnął między słupy za jeden punkt. W trzeciej kwarcie na listę punktujących zdołał wpisać się jeszcze Mateusz Poneta, który musiał czekać aż do meczu półfinałowego, by zdobyć swoje pierwsze przyłożenie w sezonie 2025. Jake Schimenz posłał szybkie podanie na lewą stronę, a nasz skrzydłowy zdołał opanować je pod presją i wbiec w pole punktowe. Bezbłędny Filip Twardowski dołożył punkt i prowadziliśmy 38:0.

Taka przewaga pozwoliła uruchomić regułę litości. Czas nie był zatrzymywany, a cała czwarta kwarta upłynęła bez większych historii. Doprowadziliśmy mecz do końca i mogliśmy cieszyć się z awansu do Polish Bowl drugi sezon z rzędu!

PÓŁFINAŁ | Warsaw Eagles – Lowlanders Białystok 38:0 (10:0, 14:0, 14:0, 0:0)

Q1
7:0 – 37-jardowe podanie Jake Schimenz do Krzysztof Nosow / Filip Twardowski +1
10:0 – 20-jardowy Field goal Filip Twardowski

Q2
17:0 – 35-jardowe podanie Jake Schimenz do Krzysztof Nosow / Filip Twardowski +1
24:0 – 15-jardowe podanie Jake Schimenz do Aleksander Dąda / Filip Twardowski +1

Q3
31:0 – 10-jardowy bieg Aleksander Dąda / Filip Twardowski +1
38:0 – 12-jardowe podanie Jake Schimenz do Meteusza Ponety / Filip Twardowski +1

MVP meczu półfinałowego został wybrany Jake Schimenz

Finałowego rywala poznaliśmy w niedzielę, późnym popołudniem. Warsaw Mets pokonali na wyjeździe Silesia Rebels Katowice 26:20, a to oznacza, że podczas Polish Bowl XX zobaczymy Derby Warszawy!

Mecz finałowy zaplanowano na sobotę, 26 lipca. Spotkanie odbędzie się na Dozbud Arenie w Ząbkach. Kickoff o godzinie 15:00. Bilety na finałowy mecz Polskiej Futbol Ligi zakupicie TUTAJ.