Sobotnie popołudnie upłynęło nam pod znakiem rewanżowego meczu z Lowlanders Białystok. Wiedzieliśmy, że o zwycięstwo nie będzie łatwo i tak też było. W niezwykle wietrznych warunkach udało się wywalczyć cenne dwa punkty. Zapraszamy na podsumowanie spotkania.

Mecz kickoffem rozpoczęli Białostoczanie. Początkowe minuty upłynęły bardzo spokojnie. Nie udało nam się wyegzekwować pierwszej próby w serii, więc odkopywaliśmy piłkę rywalom. Od pierwszych minut dało się odczuć doskwierający, silny wiatr. Tak się stało, że w pierwszej kwarcie wiał nam on w twarz, więc wszelkie podania czy punty były z automatu mniej efektywne. Po oddaniu futbolówki gościom, z dobrej strony pokazał się Szymon Kazberuk, który swoimi biegami wywalczył pierwsze próby i przesuwał gości na naszą połowę. Na szczęście, na wszystkie zapędy szybkiego przedostania się w pole punktowe reagowała nasza defensywa. Eryk Paszkiewicz popisał się świetnym sackiem na rozgrywającym Lowlanders, a Przemysław Odzimek brutalnie kasował receiverów po złapanych podaniach, nie pozwalając im na zdobycie jakichkolwiek extra jardów.

Nowy rozgrywający Vidal Woodruff nie miał łatwego startu. Przez trudne warunki i nieustającą presję ze strony defensorów gości, podania do skrzydłowych były przerzucane lub zbyt słabe. W kolejnej serii ofensywnej znów musieliśmy oddać piłkę czarno-żółtym i tym razem punt wylądował w środkowej strefie boiska. Z takiego prezentu szybko skorzystał Szymon Kazberuk, który swym biegiem zdobył sporo jardów. Chwilę później Brett Pullman wykonał szybkie podanie do Bernardo Horevitcha i goście mogli cieszyć się z pierwszych punktów. Brazylijczyk próbował jeszcze akcją zmyłkową uzyskać dwa oczka na podwyższeniu, jednak próba okazała się nieudana.

W drugiej kwarcie to my graliśmy z wiatrem i od razu wykorzystaliśmy tę sytuację. Najpierw świetne podanie złapał Aleksander Dąda i przeprowadził naszą ofensywę na 15-jard gości. Dwie akcje później Vidal Woodruff posłał mocne podanie w endzone do Krzysztofa Nosowa. Ten w ekwilibrystyczny sposób opanował futbolówkę na skraju pola punktowego i zdobył dla nas pierwsze punkty w meczu. Filip Twardowski udanie podwyższył za jeden.

Zdjęcie: Slaweg – Foto

Białostoczanie mimo gry pod wiatr nie zamierzali się poddawać i wyraźnie widać było, że radzą sobie z tą sytuacją nieco lepiej od nas. Kluczowe podanie złapał Jeremi Zaro, zdobywając ważną pierwszą próbę, następnie dystans dołożył Sebastian Jagielski. Kroplę nad i postawił Szymon Kazberuk, który przedarł się przez środek linii defensywnej i niepilnowany pobiegł w pole punktowe. Gościom nie udało się jednak dołożyć punktu na podwyższeniu. Futbolówka została zablokowana, zrobił się kocioł, a Dawidowi Magreanowi udało się ją wywalczyć. Nasz zawodnik podniósł ją i pobiegł w pole punktowe Lowlanders, zdobywając dwa oczka.

Mimo błędu na podwyższeniu i straconych dwóch oczek Białostoczanie złapali momentum w grze. Na kickoffie, udało im się odzyskać futbolówkę za sprawą zamieszania w naszych szeregach. Piłkę wywalczył Arkadiusz Nikołajuk i pozwolił ofensywie gości rozpocząć drive z 25-jarda naszej połowy. Taką sytuację bardzo szybko wykorzystał Piotr Maksymiuk, który w polu punktowym odebrał podanie od Bretta Pullmana. Goście próbowali wariantu podwyższenia za dwa. Piłka kierowana była do świetnie spisującego się tego dnia Jeremiego Zaro, lecz skrzydłowy jej nie opanował. W ostatnich minutach drugiej kwarty robiliśmy wszystko, by zmniejszyć dystans punktowy do gości i wejść w drugą połowę z mniejszą stratą. Łańcuch swoimi solowymi biegami przesuwali Jan Szwej oraz Vidal Woodruff. Finalnie, stratę zmniejszył Krzysztof Nosow, który odebrał podanie od rozgrywającego, zwodami minął pięciu obrońców i pobiegł w pole punktowe. Ta akcja bez wątpienia będzie nominowana do nagrody zagrania sezonu. Kopnięcie Filip Twardowskiego za jeden trafiło w słupek.

Najważniejsze momenty meczu znajdziesz na naszym Instagramie

Podrażnieni przegraną pierwszą połową oraz po mocnej rozmowie w szatni, ruszyliśmy na boisko głodni punktów. Od razu mocnymi uderzeniami popisywała się nasza formacja obrony, która nie dawała rozpędzić się czarno-żółtym. Lukę jakimś cudem znalazł jedynie Brett Pullmann, solowym biegiem przeprowadzając gości na 33-jard naszej połowy. Żubry próbowały różnych wariantów, lecz żaden nie okazał się skuteczny. Zdecydowali się zagrać czwartą próbę. Pullmann podawał do Piotra Maksymiuka, ale ten nie opanował futbolówki i nastąpiła zmiana stron. Musieliśmy odrobić trzy punkty, by zrównać się z gośćmi. Jardy zdobywali Jan Szwej oraz Bruno Waszkiewicz. Gdy byliśmy na 10-jardzie połowy Lowlanders, Vidal Woodruff wykonał szybkie podanie w endzone do Jakuba Kubackiego. Ten opanował piłkę i zdobył przyłożenie. Filip Twardowski dołożył oczko. Po tym przyłożeniu Lowlanders nie byli w stanie wyjść ofensywą z własnej połowy. Szybko zwrócili nam piłkę, a my wykonaliśmy kolejny cios. Vidal Woodruff świetnie odnalazł Bruno Waszkiewicza w środku pola, a ten uwolnił się obrońcom i wbiegł w pole punktowe. Filip Twardowski dołożył podwyższenie za jeden i w czwartą kwartę wchodziliśmy już z komfortowym prowadzeniem.

W ostatniej kwarcie skupialiśmy się na zbijaniu czasu i jak najszybszym zakończeniu spotkania. Podania rozgrywającego świetnie łapali Jakub Kubacki oraz Bruno Waszkiewicz. W pewnym momencie Vidal Woodruff źle oszacował zagrywkę i rzucił piłkę wprost w ręce Karola Urbaniaka. Nastąpiła zmiana stron, lecz Białostoczanie dość krótko cieszyli się z posiadania. Już w kolejnej akcji zrobiło się spore zamieszanie, a piłkę w tłoku odzyskał Kamil Ruta i znów mogliśmy przejść do ataku. Korzystając z bliskiej odległości do pola punktowego, piłkę w swoje ręce wziął Jan Szwej i zdobył dla nas ostatnie przyłożenie w tym spotkaniu.

Warsaw Eagles – Lowlanders Białystok 35:18 (0:6, 15:12, 14:0, 6:0)

Q1
0:6 – 15-jardowe podanie Bretta Pullmana do Bernardo Horevitcha

Q2
7:6 – 20-jardowe podanie Vidala Woodruffa do Krzysztofa Nosowa / Filip Twardowski +1
7:12 – 47-jardowy bieg Szymona Kazberuka
9:12 – akcja powrotna Dawida Magreana
9:18 – 35-jardowe podanie Bretta Pullmana do Piotra Maksymiuka
15:18 – 47-jardowy bieg Krzysztofa Nosowa po podaniu Vidala Woodruffa

Q3
22:18 – 15-jardowe podanie Vidala Woodruffa do Jakuba Kubackiego / Filip Twardowski +1
29:18 – 25-jardowe podanie Vidala Woodruffa do Bruno Waszkiewicza / Filip Twardowski +1

Q4
35:18 – 10-jardowy bieg Jana Szweja

Zwycięstwo z Lowlanders cieszy, choć nie przyszło ono łatwo. W Polskiej Futbol Lidze aktualnie mamy bilans 5-0 i jesteśmy liderami. Czasu na odpoczynek nie ma zbyt wiele. Już 1 maja, w piątek udamy się do Olsztyna na wyjazdowy mecz z tamtejszymi AZS UWM Olsztyn Lakers. Wiemy z poprzedniego sezonu, że Olsztynianie na pewno nie odpuszczą, więc musimy skupić się na regeneracji i nie możemy pozwolić sobie na jakąkolwiek dekoncentrację. Jeśli planujecie wybrać się do Olsztyna, wstęp na mecz jest bezpłatny.