Majówkowe mecze pomiędzy Lakers a Eagles powoli stają się małą tradycją. W tym roku ponownie udaliśmy się na Stadion Kortowski i stoczyliśmy bardzo wymagający bój z pomarańczowo-granatowymi. Zapraszamy na podsumowanie meczu.
Spotkanie rozpoczęliśmy od serii ofensywnej. Bardzo dobry effort wykazali Bruno Waszkiewicz i Jan Szwej, który w szybkim tempie wprowadzili nas w redzone rywali. W “czerwonej strefie” musieliśmy bardziej się postarać, by zdobywać pole, a to za sprawą dobrze spisującej się linii defensywnej Lakers, która wywierała sporo presji na naszym rozgrywającym. W pewnym momencie Patryk Włodkowski wykonał sack na Vidalu Woodruffie. Finalnie, nie udało nam się wbić do pola punktowego gospodarzy i postanowiliśmy kopnąć na bramkę. 32-jardowy field goal Filipa Twardowskiego okazał się udany.
Olsztynianie bezkompromisowo przeszli do ataku i równie sprawnie przesuwali się po boisku. Błyszczał przede wszystkim Daniel Viger, który łapał kluczowe podania, a także Łukasz Markowski, który przeprowadzał piłkę po ziemi. Sytuacja boiskowa się odwróciła i gdy to Olsztynianie zaczęli grać coraz bliżej naszego pola punktowego, tym skuteczniejsza stawała się nasza formacja obrony. Finalnie, Lakers zostali zmuszeni do odkopnięcia futbolówki.
Drugą kwartę bardzo dobrze otworzył Dawid Magrean, który przechwycił podanie pomarańczowo-granatowych i przetransportował futbolówkę aż w środkową strefę boiska. Dobre momentum w grze szybko wykorzystał Krzysztof Nosow, wbijając pierwsze przyłożenie za sprawą złapanego, 40-jardowego podania od Vidala Woodruffa. Filip Twardowski dołożył kopnięcie za jeden punkt. Po stracie przyłożenia Lakers wyraźnie osłabli, a my dokręcaliśmy śrubę i dążyliśmy do tego, by jak najszybciej zdobyć kolejne punkty. Ponownie z dobrej strony pokazał się Jan Szwej. Jardy dokładali także Jakub Kubacki oraz Krzysztof Nosow. Kropkę nad i postawił wspominany wcześniej Szwej, który z 3-jarda wbił się w endzone i zdobył touchdown. Filip Twardowski kopnięciem dołożył jeden punkt. Przez większą część drugiej kwarty byliśmy w posiadaniu piłki. Jakub Sema, Krzysztof Nosow i Jakub Kubacki udanie łapali podania, lecz przez przewinienia i kary nasz atak był cofany. Na przerwę zeszliśmy z siedemnastopunktowym prowadzeniem.
Gospodarze rozpoczęli trzecią kwartę od swojej serii ofensywnej i od razu z dobrej strony pokazał się Łukasz Markowski, przesuwając łańcuch w okolice środka boiska. Kluczowe podanie złapał również Daniel Viger, ustawiając linię wznowienia tuż przed naszym endzone. Tę sytuację błyskawicznie wykorzystał wspominany wcześniej Markowski, przebijając się przez środek i zdobywając pierwsze punkty dla pomarańczowo-granatowych. Olsztynianie złapali momentum w grze i wzorem poprzedniego roku, nie zamierzali łatwo oddawać zwycięstwa. Zadecydowali, że spróbują wariantu podwyższenia za dwa oczka. Próba ta okazała się nieudana. Piłkę odzyskał Franciszek Dzimira i próbował wykonać akcję powrotną, lecz szybko został powalony.
Widać było, że Olsztynianie wyraźnie złapali wiatr w żagle. Po przejęciu piłki przez nasz atak defensywa “Jeziorowców” wrzuciła drugi bieg, błyskawicznie zatrzymując wszelkie nasze próby zdobycia jardów. Efektem tej pracy był przechwyt futbolówki zanotowany przez Kamila Zbocha. Defensor odzyskał piłkę stosunkowo blisko pola punktowego gospodarzy i ta sytuacja sprawiła, że Olsztynianie mieli dość spore problemy z wydostaniem się z własnej połowy. Zdecydowali się na próbę gry w czwartej próbie. Doszło tam jednak do sporego zamieszania przy snapie i nieskuteczna próba wymusiła zmianę stron.
Zobacz najważniejsze momenty meczu na naszym Instagramie
Tę sytuację bardzo szybko wykorzystał Jan Szwej, zdobywając przyłożenie biegiem na lewą stronę endzone. Filip Twardowski udanie dołożył podwyższenie za jeden punkt. Gra wyraźnie przyspieszyła. Każdy z zespołów miał w tym momencie inne cele. My chcieliśmy jak najszybciej odskoczyć oraz zabezpieczyć wynik, natomiast Lakers starali się gonić i sprawić sensację, wygrywając z Mistrzem Polski. Chwilę po przyłożeniu Jana Szweja, Olsztynianie pogubili się podczas akcji powrotnej na kickoffie i zostali zmuszeni do rozpoczynania serii bardzo blisko własnego pola punktowego. Tam świetnym refleksem i dobrym czytaniem gry popisał się Przemysław Odzimek, który przeciął tor lotu podania, przechwycił piłkę i zanotował pick six. Filip Twardowski dołożył podwyższenie za jeden punkt.
Wyraźnie podrażnieni Lakers, za wszelką cenę chcieli odrobić jakiekolwiek punkty. Do głosu doszedł Cyprian Wiącek, który najpierw solowym biegiem zdobył sporo pola, a chwilę później, gdy linia wznowienia znajdowała się blisko naszego pola punktowego, biegiem na zewnątrz wbił się w endzone. W końcówce meczu gra nabrała szalonego tempa. Praktycznie dwa celnie złapane podania wystarczyły, abyśmy znaleźli się tuż przed polem punktowym pomarańczowo-granatowych. Tym razem Vidal Woodruff za cel swoich podań obrał Aleksandra Dądę. Ten świetnym zwodem urwał się obrońcom i w efektowny sposób złapał piłkę tuż obok bramki, zdobywając dla nas punkty. Filip Twardowski dołożył oczko za jeden punkt. Na zakończenie spotkania zobaczyliśmy jeszcze bardzo ładne podanie Artura Pazia do Daniela Vigiera. Importowany gracz Olsztynian zdobył przyłożenie będąc na podwójnym kryciu. Marcin Zrada dołożył podwyższenie za jeden punkt.
Piątkowy mecz pokazał, że Lakers mogą okazać się “czarnym koniem” rozgrywek i będą uprzykrzać życie kazdemu, niezależnie od klasy rywala. Z kolei my po raz kolejny pokazaliśmy, że w tym sezonie rozkręcamy się z każdą kolejną kwartą i w miarę upływu czasu meczowego, jesteśmy coraz skuteczniejsi. Kolejny, majówkowy sprawdzian w Olsztynie będzie doskonałym materiałem do analizy dla sztabu szkoleniowego.
AZS UWM Olsztyn Lakers – Warsaw Eagles 19:38 (0:3, 0:14, 6:0, 13:21)
Q1
0:3 – 32-jardowy field goal Filipa Twardowskiego
Q2
0:10 – 40-jardowe podanie Vidala Woodruffa do Krzysztofa Nosowa / Filip Twardowski +1
0:17 – 3-jardowy bieg Jana Szweja / Filip Twardowski +1
Q3
6:17 – 10-jardowy bieg Łukasz Markowski
Q4
6:24 – 25-jardowy bieg Jana Szweja / Filip Twardowski +1
6:31 – Pick 6 Przemysława Odzimka / Filip Twardowski +1
12:31 – 9-jardowy bieg Cypriana Wiącka
12:38 – 20-jardowe podanie Vidala Woodruffa do Aleksandra Dądy / Filip Twardowski +1
19:38 – 25-jardowe podanie Artura Pazia do Daniela Vigera / Marcin Zrada +1
Najbliższe tygodnie oznaczają dla nas przerwę od ligowego grania, ale to nie oznacza, że przestajemy doskonalić swe umiejętności. Już 16 maja na obiekcie w Ząbkach rozegramy mecz w pucharze CEFL. Naszymi rywalami będzie ekipa Bristol Aztecs, która w pierwszej rundzie pokonała Belfast Trojans. Szykują się niesamowite, futbolowe emocje na europejskim poziomie! Zachęcamy wszystkich, by zarezerwować sobie tę datę i wspierać Orły w walce o najwyższe cele w Europie. Kup bilet TUTAJ.
