Już tylko jeden mecz dzieli nas od trzeciego z rzędu, upragnionego występu w Polish Bowl. By zagrać w najważniejszym meczu sezonu, musimy w półfinale pokonać Lowlanders Białystok. Żubry rozkręcają się z każdym kolejnym spotkaniem i zdecydowanie nie są już tym zespołem, który widzieliśmy w rundzie zasadniczej. W sobotę zapowiada się niezwykle emocjonujące starcie!
Pierwsza runda play-off za nami. W ćwierćfinale wyjątkowo sprawnie rozprawiliśmy się z Kraków Kings. Przyjezdni postawili głównie na fizyczną grę biegową, co udało się skutecznie zatrzymać. Kolejna faza już nie będzie tak łatwa. Przed nami trzeci w tym roku pojedynek z Lowlanders Białystok. Żubry wzorem poprzednich sezonów rozkręcają się z każdym kolejnym meczem i jest to scenariusz, którzy fani krajowych rozgrywek widzieli już wielokrotnie. Białostoczanie uwielbiają fazę play-off i o zwycięstwo naprawdę nie będzie łatwo.
Runda zasadnicza w wykonaniu żółto-czarnych to bilans 5-3 i piąte miejsce po ostatniej kolejce. Białostoczanie zdobyli łącznie 238 punktów (co daje średnią na poziomie 29,7 punktów na mecz), a stracili 207 (co daje średnią 25,8 punktów na mecz). Dwukrotnie przegrali z Warsaw Eagles, a także ulegli w ligowym klasyku Panthers Wrocław. Resztę swoich spotkań w rundzie zasadniczej wygrali, a najciekawszym z nich był pojedynek z Warsaw Mets, który odbył się 18 kwietnia. Lowlanders wygrali wówczas trzema punktami 36:33.
Jeśli chodzi o mecz ćwierćfinałowy, to los chciał, że Lowlanders zagrali na wyjeździe ze świetnie spisującymi się Jaguars Kąty Wrocławskie. Rozgrywający zółto-czarnych Brett Pullman miał udział przy czterech przyłożeniach, a gra biegowa z Tomaszem Kropiewnickim i Szymonem Kazberukiem skutecznie odbierała Jaguars kolejne minuty. Żubry do przerwy prowadziły 28:0 i kontrolowały mecz. W drugiej części Jaguars zdołali odpowiedzieć, lecz wypracowana przewaga Białostoczan bez problemu pozwoliła im doprowadzić zwycięstwo do końca. Wygrana w ćwierćfinale miała również dla Lowlanders wymiar historyczny. Klub z Białegostoku po raz dwunasty z rzędu awansował do półfinału krajowych rozgrywek, nieprzerwanie meldując się w najlepszej czwórce od sezonu 2015. To seria, której nie może pochwalić się żaden inny klub w Polsce.

W ostatnim meczu przeciwko Lowlanders pokonaliśmy zespół z Białegostoku 35:18
Zdjęcie: Bartosz Tyszko
Żubry bardzo mocno trafiły w tym roku z zawodnikami importowanymi. Szczególnie w pamięć zapada skrzydłowy Bernardo Horevitch, który w rundzie zasadniczej wypracował dla drużyny z Białegostoku łącznie aż 77 punktów. Odebrał 8 podań na przyłożenie, miał dwa przyłożenia z akcji powrotnych, a także dołożył 2 field goale i 11 podwyższeń po przyłożeniach za jeden punkt. Wrażenie robi także Brett Pullman, który w rundzie zasadniczej 11 razy podawał na przyłożenie, a jak wspominaliśmy wyżej – w ćwierćfinale miał udział przy czterech przyłożeniach. Do tego dochodzi także świetny Szymon Kazberuk i mamy bardzo solidną ofensywę. Lowlanders lubią zdobywać punkty i potrafią to robić. Należy spodziewać się zatem otwartej gry i wielu świetnych akcji.
Sobotni półfinał będzie ostatnią okazją, by zobaczyć warsaw Eagles na obiekcie w Ząbkach. W przypadku wygranej – na Polish Bowl XXI udamy się do Wrocławia. Zachęcamy więc wszystkich kibiców, by ten ostatni raz w domu wesprzeć Orły w sezonie 2026!
PÓŁFINAŁ PFL | Warsaw Eagles vs. Kraków Kings
Sobota, 11 lipca
MOSiR Ząbki, ul. Słowackiego 21
Kickoff 14:00
BILETY
TRANSMISJA
