Warszawa oficjalnie zmieniła barwy. Po dwóch sezonach panowania Warsaw Mets, od soboty Stolica jest pomarańczowo-granatowa i ma w herbie orła. Derbowe mecze zawsze wyzwalają dodatkowe emocje oraz nieoczekiwane sytuacje i tak było też tym razem. Zapraszamy na podsumowanie Derbów Warszawy.

Do ostatniej chwili obawialiśmy się, czy derbowe starcie w ogóle dojdzie do skutku z powodu nagłych i nieoczekiwanych problemów z dostępnością boiska. Na szczęście, w porę udało się dojść do porozumienia z kompleksem Strefa Sportu, który znajduje się przy ul. Strażackiej. Warto o tym wspomnieć i tym samym podziękować za wzorową współpracę, ponieważ gdyby nie Strefa Sportu, mecz mógł nie dojść do skutku. Dziękujemy także kibicom, którzy mimo zmiany lokalizacji wspierali nas głośnym dopingiem i licznie zjawili się na obiekcie. To pokazuje, że futbol amerykański ma swoich fanów w Warszawie, a starcia derbowe dodatkowo zachęcają do przyjścia na stadion.

Mecz rozpoczęliśmy od akcji powrotnej, która została zatrzymana w okolicach 20 jarda. Wszystko zapowiadało wyrównany i zacięty pojedynek, jednak nie zamierzaliśmy naszym rywalom dać jakichkolwiek okazji na rozpędzenie się. Od początku dyktowaliśmy tempo gry, co znalazło potwierdzenie w szybko zdobytych punktach. Jake Schimenz posłał dalekie podanie do Aleksandra Dądy, ten zwodem ominął dwóch defensorów i wbiegł w pole punktowe. Filip Twardowski niestety nie trafił między słupy, więc na tablicy wyników zobaczyliśmy wynik 6:0 dla Eagles po zaledwie trzech akcjach naszej ofensywy. Po zmianie stron atak Mets powoli przesuwał się pod nasz endzone, lecz udało nam się wymusić czwartą próbę. Czerwono-żółci byli jednak na tyle blisko naszego pola punktowego, że zdecydowali się na bezpieczny wariant i kopnęli między słupy za 3 punkty. Wynik 6:3 dawał nam pewien komfort, lecz chcieliśmy jak najszybciej powiększać przewagę. Po raz pierwszy tego dnia punkty zdobył Kornel Witkowski. Odebrał 21-jardowe podanie od Jake’a Schimenza, a podwyższenie za 1 dopisał Filip Twardowski. Pierwszą kwartę meczu zakończyliśmy wynikiem 13:3.

Zdjęcie: Daroisz Jacek / Interception
Link do pełnej galerii

Początek drugiej odsłony to kilka niepotrzebnych przewinień i gra w środkowej części boiska. Sygnał do ataku dał Krzysztof Nosow, który fenomenalnie urwał się obrońcom i tylko sobie znanym sposobem przesunął piłkę o dobre 25 jardów. Pomagał mu Mateusz Ozimek, który również zaliczył sporą zdobycz jardową. Finalnie, wspomniany wcześniej Nosow dopełnił formalności i zameldował się z piłką odebraną od rozgrywającego w polu punktowym. Filip Twardowski podwyższył za 1 i prowadziliśmy już 20:3. Rywale nie zamierzali zostawać w tyle i już chwilę później znaleźli się bardzo blisko naszego pola punktowego, jednak przez pierwsze niesportowe zachowanie DeAndre Claytona w tym meczu, zostali cofnięci o kilkanaście jardów. W czwartej próbie rozgrywający Mets podał do znajdującego się w polu punktowym Daniela Przyborowskiego, a ten opanował piłkę i “Miastowi” mogli cieszyć się z pierwszego przyłożenia w meczu. Podwyższenie za 1 dopisał Kamil Ronczka. W końcówce drugiej kwarty zobaczyliśmy jeszcze dwa przyłożenia. Obie drużyny postanowiły podkręcić tempo i powymieniać się ciosami. Najpierw świetny drive zakończony przyłożeniem zaliczył Kornel Witkowski, który zdobył drugi touchdown tego dnia (Filip Twardowski podwyższył za 1), a chwilę później na listę punktujących wpisał się Krzysztof Andrukonis, jednak szybko zdobywane punkty przez obie drużyny nie były głównym czynnikiem generującym emocje na stadionie. Pomiędzy tymi dwoma przyłożeniami rozgrywający Mets – DeAndre Clayton ukarany został drugim niesportowym zachowaniem w tym meczu i tym samym został wykluczony z dalszej części gry. Na pozycji QB w Mets zastąpił go Artur Czarnik. Druga kwarta zakończyła się wynikiem 27:17.

Po przerwie gra nieco się uspokoiła. Konrad Darmochwała był bliski zaliczenia przechwytu, lecz akcja została zakwalifikowana jako free play przez przewinienie. Mets bardzo powoli przesuwali łańcuch pod nasze pole punktowe, lecz gdy nie starczyło im prób na zdobycie first down, zostali zmuszeni do odkopnięcia futbolówki. Po przejęciu futbolówki przez naszą ofensywę po raz kolejny świetny drive zakończony przyłożeniem zanotował Kornel Witkowski. Nasz skrzydłowy ewidentnie miał swój dzień i gdy zdobył swoje trzecie przyłożenie miał statystyki: 5 złapanych podań/3 przyłożenia. Filip Twardowski podwyższył za 1, a nasza przewaga wzrosła do 17 punktów.

Ostatnia kwarta bezapelacyjnie należała do naszych wychowanków, którzy pokazali, ile znaczy ogrywanie się w sekcji juniorskiej oraz wspólne treningi i gra. Swoje pierwsze przyłożenie tego dnia zanotował Jędrzej Śmigielski, który 14-jardowym biegiem wbił się w pole punktowe, a wisienką na torcie i akcją, która zachwyciła wszystkich kibiców na obiekcie oraz przed odbiornikami był efektowny play Antoniego Wróbla (zastępującego na pozycji rozgrywającego Jake’a Schimenza) posyłającego daleką piłkę do Krzysztofa Nosowa. Klip z tej efektownej zagrywki możecie zobaczyć poniżej.

Zwycięstwo z Mets przełamało serię czterech porażek w starciach z czerwono-żółtymi. Na ten moment jesteśmy tą lepszą drużyną w Stolicy, jednak czeka nas jeszcze mecz rewanżowy, który zaplanowano na 25 maja. Emocji na pewno nie zabraknie!

Warsaw Eagles – Warsaw Mets 47:17 (13:3, 14:14, 7:0, 13:0)

I kwarta
6:0 – 27-jardowe podanie #1 Schimenz do #11 Dąda
6:3 – 23-jardowe kopnięcie na bramkę #27 Ronczka
13:3 – 21-jardowe podanie #1 Schimenz do #81 Witkowski, podwyższenie za 1 pkt #30 Twardowski

II kwarta
20:3 – 12-jardowe podanie #1 Schimenz do #10 Nosow, podwyższenie za 1 pkt #30 Twardowski
20:10 – 15-jardowe podanie #11 Clayton do #6 Przyborowski, podwyższenie za 1 pkt #27 Ronczka
27:10 – 16-jardowe podanie #1 Schimenz do #81 Witkowski, podwyższenie za 1 pkt #30 Twardowski
27:17 – 2-jardowa akcja biegowa #13 Andrukonis, podwyższenie za 1 pkt #27 Ronczka

III kwarta
34:17 – 33-jardowe podanie #1 Schimenz do #81 Witkowski, podwyższenie za 1 pkt #30 Twardowski

IV kwarta
41:17 – 14-jardowa akcja biegowa #0 Śmigielski, podwyższenie za 1 pkt #30 Twardowski
47:17 – 73-jardowe podanie #8 Wróbel do #10 Nosow

Kolejny mecz rozegramy 12 maja w Katowicach o godzinie 15:00 z tamtejszą drużyną Silesia Rebels. Już teraz zachęcamy do wspierania nas na wyjeździe oraz przed odbiornikami transmisji.