Michał Kołek ofensywnym koordynatorem Warsaw Eagles!
Po zatrudnieniu Deante Battle’a na stanowisko trenera głównego kolejny ruch przed sezonem 2027: Michał Kołek zostaje koordynatorem ofensywnym drużyny AFLE.

Eagles nie zwalniają tempa! Po zatrudnieniu Deante Battle’a na stanowisko trenera głównego przyszedł czas na kolejny ruch przed sezonem 2027. Tym razem do sztabu dołącza człowiek, którego nie trzeba przedstawiać fanom futbolu amerykańskiego w Polsce. Michał Kołek obejmie funkcję koordynatora ofensywnego drużyny AFLE, wnosząc do Eagles znajomość polskiego środowiska futbolowego i nowe spojrzenie na funkcjonowanie zespołu. Nowy trener, nowe otwarcie i kolejne elementy układanki, które mają pomóc Eagles w realizacji ambitnych celów w Europie!
Redakcja: Michał, witamy w Warsaw Eagles! Jak doszło do tego, że dołączasz do klubu jako ofensywny koordynator i co przekonało Cię do tego projektu?
Michał: Kiedy Eagles odezwali się do mnie z propozycją zostania trenerem ofensywy, nie musiałem zastanawiać się długo. To bardzo stabilna organizacja z wieloletnią tradycją, która od lat udowadnia, że należy do europejskiej czołówki. Dla mnie to oczywiście ogromne wyróżnienie i osobiste wyzwanie, szansa na rywalizację o najwyższą stawkę. Jednak przede wszystkim chciałbym dołożyć swoją cegiełkę do kolejnego etapu rozwoju najstarszej polskiej drużyny futbolu amerykańskiego i budować wspólnie dalszą historię Polski na arenie międzynarodowej.
Przez pięć lat byłeś trenerem głównym Silesia Rebels Katowice, a wcześniej pracowałeś w Tychy Falcons. Jak doświadczenia z tych klubów najbardziej ukształtowały Cię jako trenera?
Z każdym z tych klubów miałem przyjemność pracować przez kilka sezonów z rzędu, co pokazało mi, jak ważna jest wiara w proces. Dobrej drużyny nie buduje się z dnia na dzień. Potrzeba na to setek wspólnie spędzonych godzin, wielu wyrzeczeń i chęci do tworzenia wzajemnych relacji, zaufania pomiędzy zawodnikami. Zaufania z kolei nie buduje się górnolotnymi hasłami, przemowami czy krzykiem, a włożoną sumienną pracą trenerską, która pokazuje im, że trenerzy robią, co w ich mocy, aby zawodnicy odnosili sukcesy.
Odniesione zwycięstwa i porażki to zawsze cenne lekcje, które nauczyły mnie, że umiejętność adaptacji jest kluczowa w tak dynamicznym środowisku jak futbol amerykański. Niezależnie od sytuacji trzeba znajdować rozwiązania, a nie wymówki. Na boisku i poza nim warunki zmieniają się błyskawicznie: albo potrafisz dostosować swój plan do realiów, albo zostajesz w tyle. Krótko mówiąc: adapt or die.
Po latach pracy jako head coach przechodzisz do roli ofensywnego koordynatora. Jak odnajdujesz się w tej zmianie i co najbardziej ekscytuje Cię w nowym wyzwaniu?
Poza byciem trenerem głównym to właśnie koordynowanie ofensywy jest rolą, od której zacząłem swoją karierę trenerską i którą pełnię nieprzerwanie przez ostatnie 12 lat. Będzie to więc moje naturalne środowisko pracy, coś, w czym pozostaję zakochany od mojego pierwszego kontaktu z futbolem ponad 20 lat temu. Teraz, kiedy będę mógł skupić się wyłącznie na tym zadaniu, wiem, że dam z siebie wszystko i w pełni poświęcę się, aby każdy detal był dopracowany na 100%. Ekscytuje mnie perspektywa pracy z tak doświadczonym sztabem trenerskim i możliwość stawiania wysokich wymagań zawodnikom, bo jestem pewien, że sami będą tego oczekiwać!
Jak opisałbyś swoją filozofię ofensywną? Jaki styl gry chciałbyś wprowadzić do Warsaw Eagles?
Po pierwsze, nowoczesna ofensywa polega na rzucaniu obronie wyzwań mentalnych. Kluczem w dzisiejszym futbolu jest to, by nie być jednowymiarowym. Mnogość używanych personeli, formacji i motions w towarzystwie rozbudowanej gry biegowej i podaniowej, która jednocześnie jest prosta dla zawodników ofensywy, gwarantuje, że defensywa jest zmuszona do komunikacji i reakcji z każdym snapem.
Po drugie, wyznaję zasadę, że system ofensywny za każdym razem musi być w pełni dopasowany do personelu, który posiadamy, i opierać się na jego sile. To zawodnicy, których mamy w rosterze, będą finalnie dyktować to, w czym jesteśmy najlepsi. Moim zadaniem jest dobrać schematy w taki sposób, żeby w pełni wykorzystać ich skillset i unikalne atuty.
Po trzecie, jestem głęboko przekonany, że linia ofensywna to serce każdej ofensywy i to oni dają nam kontrolę nad meczem oraz otwierają możliwości dla pozostałych zawodników. Im więcej snapów rozegramy z nastawieniem „bully ball” na tej i pozostałych pozycjach, tym lepiej będziemy w stanie przesuwać piłkę po boisku i narzucić swój styl gry przeciwnikowi.
Miałeś okazję pracować również jako ofensywny koordynator w Helvetic Mercenaries. Czego nauczyło Cię to doświadczenie i co możesz przenieść z niego do Warszawy?
Rozpoczęcie pracy w Mercenaries było dla mnie prawdziwym chrztem bojowym, bo do Szwajcarii przyleciałem zaledwie na dwa dni przed swoim pierwszym meczem, do tego przeciwko najlepszej drużynie w lidze – Vienna Vikings. Pod presją czasu, w niecałe 48 godzin musiałem wdrożyć nowy system ofensywny, przeprowadzić spotkania teoretyczne, poznać zawodników i przygotować gameplan. Nauczyło mnie to przede wszystkim tempa pracy, którego wymagają europejskie rozgrywki, pracy z wieloma zawodnikami importowanymi, pełnym sztabem trenerskim i podejmowania szybkich decyzji, zarówno na boisku, jak i poza nim.
Doświadczenie ze Szwajcarii pokazało mi, jak należy łączyć jakość zawodników importowanych z potencjałem lokalnych talentów. W Warszawie chcę od pierwszego dnia narzucić wysokie tempo i etykę pracy. Zależy mi na tym, aby stworzyć środowisko, w którym młodzi, utalentowani polscy gracze będą mogli rozwijać się u boku doświadczonych importów, czerpiąc z ich wiedzy, i wspólnie budować dynamiczną ofensywę.
Twój pierwszy sezon w Warsaw Eagles będzie wiązał się również z rywalizacją w Europie. Jak podchodzisz do tego wyzwania i jakie możliwości daje ono drużynie?
Nie mogę się doczekać! Przez ostatnie dwa lata czekałem na następną okazję do powrotu na europejskie boiska, cały czas sumiennie pogłębiając swoją wiedzę taktyczną i sposoby prowadzenia ofensywy. Dla mnie osobiście to powrót w miejsce, w którym czuję się doskonale – mogąc pracować z jednymi z najlepszych zawodników w kraju i rywalizować na najwyższym poziomie.
Dla Eagles to świetna okazja, żeby po raz kolejny udowodnić, że zasługują na miejsce w Europie, ale to również impuls do rozwoju futbolu w Polsce, który podnosi poprzeczkę sportową i organizacyjną dla całego naszego środowiska. To także idealna szansa na dalszą promocję polskiego futbolu i pokazanie naszym rodzimym i zagranicznym kibicom, że mamy w kraju ogromny talent, zarówno zawodniczy, jak i trenerski.
Warsaw Eagles to klub z bogatą historią i wysokimi ambicjami. Jakie cele stawiasz sobie i ofensywie na nadchodzący sezon?
Ustanowić wysoki standard od pierwszego dnia, zbudować zaufanie wśród zawodników oraz stworzyć ofensywę, która będzie zdobywać punkty i wygrywać mecze. Ostatecznie celem każdej rywalizacji sportowej jest wygrywanie. Będziemy ciężko pracować przez cały okres przygotowawczy nad tym, aby przekuć włożony wysiłek w jak najlepszy rezultat sportowy.


